Nie przypuszczałam, że zdecyduję się kiedykolwiek, na udział w sesji grupowej. Jakoś wydawało mi się, że nie będę wstanie się otworzyć przed grupą obcych mi ludzi. Zaskoczyło mnie, że nie mam oporów się odezwać, że nie czuje się od uczestników gorsza. Każdy z nas ma różne zawirowania w życiu, z którymi nie zawsze potrafimy sobie poradzić. Dzięki sesjom grupowym, dowiedziałam się i przekonałam, że nie tylko ja mam w sobie taki nieprzychylny głos.

Sam udział w sesji jest dla mnie cenny. Dla mnie to nowe doświadczenie w życiu, a wszególności istotne, kiedy przez życie idzie się ścieżką, której zna się każdy milimetr, każda nowość powoduje dodatkowe, nieprzyjemne przeżycia. Dowiedziałam się, że Krytyk wcale nie musi być taki straszny, wystarczy go oswoić ;)